sobota, 30 sierpnia 2014

Książkowa Rozkmina: Tam mieszkają smoki

Nie jestem typowym fanem literatury fantasy. Zupełnie nie umiem się odnaleźć w świecie magów, paladynów, orków i karczm. Jedyną serią, na której kolejne tomy czekam z niecierpliwością, i która ma w ogóle coś wspólnego z klasycznym fantasy to Świat Dysku Terrego Pratchetta. Ale ustalmy, że ten cykl ma być komentarzem współczesnych zachowań i nie ma znaczenia gdzie akcja zostanie umiejscowiona. Równie dobrze akcja mogłaby mieć miejsce w kosmosie, na obcej planecie, czy w ciele człowieka, gdzie bohaterami byłyby różne komórki ludzkiego ciała.

W zasadzie, dla mnie książki dzielą się na te, w których mieszkają smoki, i te w których smoki nie mieszkają. Osobiście wolę te bez smoków w środku, co nie znaczy, że smocze historie są z gruntu złe... zdarza mi się z własnej nie przymuszonej woli przeczytać coś o smokach i się tym zachwycić(np. Pan Lodowego Ogrodu ale o tym napiszę kiedy indziej).

Najbardziej lubię takie książki gdzie fantastyka jest nienachalna i dobrze osadzona we współczesnym świecie. Chcę móc utożsamić się z głównym bohaterem, jego Problemami(przez duże P) i Wyzwaniami(przez duże W), którym musi stawić czoło zanim osiągnie Cel(wiadomo, tak?). A dużo łatwiej tę symbiozę z bohaterem osiągnąć kiedy jest nim np. pracownik banku w Poznaniu, a nie mały hobbit i jego pierścień...

Czasem smok jest metaforyczny. Może przybierać postać statku kosmicznego, albo agencji rządowej badającej niewyjaśnione zjawiska. A czasem smok będzie tylko pozorny; czyli historia na pierwszy rzut oka będzie się wydawać abstrakcyjna, ale tak naprawdę ma być pretekstem do jakiegoś głębszego komentarza ludzkich zachowań. W niesmocznej fantastyce najciekawsze jest to, że teoretycznie podobne historie mogą się przytrafić każdemu z nas.

Mistrzostwo w temacie niesmoczej fantastyki jak dla mnie osiągnął Sergiej Łukjanienko w cyklu o Patrolach, ale również w cyklu Brudnopis/Czystopis. W jego książkach mamy do czynienia np. z wampirami i wiedźmami we współczesnej Moskwie. Na polskim podwórku warto wspomnieć Jakuba Ćwieka i choćby cykl o Kłamcy, ale przede wszystkim Ciemność Płonie jego autorstwa - książkę fantasy, w której głównym bohaterem jest dworzec PKP w Katowicach.

Nie chcę w jednym krótkim wpisie recenzować tych wszystkich książek, także niech to będzie zapowiedź tego, co w niedalekiej przyszłości pojawi się na Poczytalniku.

Z zupełnie innej beczki: Poczytalnik na fejsie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz