piątek, 31 października 2014

Książkowa Rozkmina: Straszniaste Książki Grozy

Z okazji Dziadów oraz Halloween,  na Poczytanikowym Fan Page na fejsie, wrzuciłem kilka książek wartych przeczytania w tym szczególnym, dla fanów horroru dniu. Dla tych, którzy fejsa nie mają lista straszniastych książek grozy(kolejność jak na fejsie, czyli przypadkowa).

Wielki Marsz - Richard Bachman(Stephen King) 
Niedaleka przyszłość. Na terenie USA rozgrywa się makabryczny teleturniej. Setka 16 letnich chłopców ochotników wyrusza w morderczy marsz. Meta jest tam gdzie padnie przedostatni. Nie mogą iść zbyt wolno, nie mogą się zatrzymać. Cały czas obserwują ich żołnierze gotowi zabić tych którzy będą chcieli uciec. Książka krótka, ale bogata w przemyślenia. Polecam.

Maglownica - Stephen King
Maglownica w wyniku przypadkowego kontaktu ze składnikami zaklęcia zostaje opętana przez piekielnego demona. Brzmi kiczowato i słabo? Dokładnie tak jest :) Krótkie opowiadanie Kinga doczekało się ekranizacji w 1985 roku. Nie widziałem, ale zapowiada się przaśnie. Polecam for fun :) Zdecydowanie polecam.

Błędy - Jakub Małecki
Dresiarze w Poznaniu kontra Szatan. Aniołowie wyglądający jak bezdomni. Niebanalna historia. A do tego cała masa ciekawych metafor i symbolizmu. Np. pierwsze opowiadanie moim zdaniem jest opisem tego co czuje narkoman na zejściu. Polecanka na 100%.

Opętani - Chuck Palahniuk 
Horror i makabreska z tych "psychologicznych" a nie "demonicznych". Grupa początkujących pisarzy zostaje na własne życzenie zamknięta w opuszczonym teatrze. W stanie kompletnego odcięcia od świata mają stworzyć opowieść życia. Zamiast tego potrzebując dowodów na to, że byli katowani, sami zaczynają się okaleczać - historia o torturowanych więźniach sprzeda się lepiej niż jakakolwiek fikcja. Jak daleko posuną się, aby zarobić na własnym "nieszczęściu".

Najstraszniejszym horrorem ewer, są Poczytalnikowe wiersze, pisane w wieku lat nastu. Wiersze, najczęściej białe, o nieszczęśliwej miłości, albo innych nastoletnich pierdołach. Często(choć nie zawsze) z płytkimi metaforami. Legenda mówi, że osoby, które czytały te wiersze umierały na miejscu, wydając z siebie krzyki szaleństwa. Poczytalnik jak Edgar Alan Poe. Poeczytalnik! (ba dum tsss) Podobnie jak Necronomicon, jest to prawdziwy biały kruk i prawdopodobnie nie istnieje już żadna kopia. Na szczęście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz